Moja mama miała operację biodra i konieczna była
rehabilitacja na NFZ, żeby wrócić do sprawności. Nie ukrywam, że baliśmy się o terminy, bo wszyscy mówią, że są bardzo długie. Okazało się jednak, że udało się dostać miejsce stosunkowo szybko, a same ćwiczenia były dobrze dobrane. Czy u Was też tak wyglądała organizacja zajęć w ramach funduszu?